List otwarty
wezwanie do Rzecznika Praw Obywatelskich i żądanie podjęcia działań przez Organy Państwa
Zarząd Stowarzyszenia "Pokrzywdzeni przez Wymiar (nie) Sprawiedliwości" mając na uwadze sprawę zarejestrowaną w Biurze Rzecznika o znaku II.519.1562.2021, apeluje do Rzecznika Praw Obywatelskich o zrzeczenie się sprawowanego urzędu na podstawie art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 2179), z powodu sprzeniewierzenia się złożonemu ślubowaniu.
Szanowny Panie Rzeczniku, po wielu bezowocnych próbach - trwających od początku sprawowania przez Pana urzędu a właściwie od ponad 10 lat - pokrzywdzeni przez Organy Państwa członkowie Stowarzyszenia "Pokrzywdzeni przez Wymiar (nie) Sprawiedliwości", którzy do tej pory nie otrzymali należnych wierzytelności ze stosunku pracy sięgających lat 2010-11, w wyniku przestępstw popełnianych przez syndyka ZPP Auto sp. z o. o. w Siedlcach Joannę Pelak, nie doczekali się uczciwego zainteresowania tą sprawą ze strony Rzecznika.
W sferze deklaracji Rzecznikowi nie można nic zarzucić, jednak gdy dochodzi do sytuacji krytycznej na linii obywatel-Państwo, rzeczywistość pokazuje inną twarz Rzecznika czy może raczej Rzecznika, jako Urzędu. Pomimo ogromu nieprawidłowości w postaci działań „nie na podstawie i w granicach prawa” dokonywanych przez syndyka i następnie, przez prokuratorów i sędziów a przedstawionych Rzecznikowi i jego zastępcom w trakcie spotkania w dniu 05 października 2022 roku i w kolejnych pismach - wraz z dokumentami źródłowymi - stanowisko Rzecznika było niezmiennie sprzeczne z rzeczywistym stanem rzeczy, przepisami prawa, zasadami logiki i doświadczenia życiowego, co ewidentnie nie da się pogodzić z etyką i godnością sprawowanego przez Pana konstytucyjnego urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich.
Śledztwo (kolejne) w tej sprawie zostało wszczęte postanowieniem z dnia 24 lutego 2022 roku i w trakcie jego trwania, Rzecznik raz wystąpił z pismem do Prokuratury Okręgowej w Siedlcach. Śledztwo zostało bezprawnie umorzone postanowieniem prokuratora Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Olech Maciąg Anna z dnia 16 września 2024 roku i następnie - po złożonym zażaleniu - utrzymane w mocy postanowieniem SSO w Siedlcach Korczyński Marek z dnia 17 grudnia 2024 roku. Następnie, pismem z dnia 21 lutego 2025 roku, stowarzyszenie zwróciło się do Rzecznika wskazując na zasadność podjęcia czynności w sprawie przedmiotowego śledztwa, w obliczu nieuczciwych działań Organów Państwa Polskiego w osobach funkcjonariuszy publicznych, biegłych Raj Michał i Borkowska Dorota, prokuratora Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Olech Maciąg Anna i SSO w Siedlcach Korczyński Marek, wskazując na czym one polegały, co było ich przyczyną oraz wskazując na niekompetencję i kierowanie się niskimi pobudkami przez wymienionych. Ci funkcjonariusze publiczni, działając w IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ, pogwałcili zapisane w art. 45.1 Konstytucji RP prawo do UCZCIWEGO rozpatrzenia sprawy, uzurpując sobie prawo, wbrew wszelkim zasadom moralnym i prawnym, do decydowania o życiu innych. To zbrodniarze. Stres zabija. Zasadne jest twierdzenie, że mamy do czynienia z antyludzkim, bezwzględnym i patologicznym systemem bezprawia, nastawionym na wyniszczenie Polaków. Rzecznik i inne Organy Konstytucyjne, mają wiedzę jak funkcjonują prokuratorzy i sędziowie i nie podejmują żadnych czynności, by zmienić ten stan rzeczy.
Polscy prokuratorzy i sędziowie to emanacja bezprawia i dno moralne. Rzecznik milczy. Stowarzyszenie oczekiwało od Rzecznika, podjęcia czynności wynikających z Ustawy z dnia 15 lipca 1987 roku o Rzeczniku Praw Obywatelskich, jak np. podjęcia sprawy zgodnie z art. 11. ust. 1, art. 12. ust. 1 lub art. 12. ust. 3 Ustawy, wskazując jednocześnie, że nadzór Prokuratury Regionalnej w Lublinie nad śledztwem Prokuratury Okręgowej w Siedlcach 3024-4.Ds.10.2022 był iluzoryczny (syndyk jest z Lublina) a prawdopodobne jest, że umorzenie śledztwa nastąpiło w wyniku nacisków tejże prokuratury na prowadzącą śledztwo, podległą jej prokuraturę siedlecką. I jakie czynności podjął Rzecznik? Jedyne. Skierował pismo do Prokuratury Regionalnej w Lublinie czyli do Organu, który będzie się wypowiadał we własnej sprawie. Podjęcie takiej czynności przez Rzecznika, jest obraźliwe dla pokrzywdzonych i w żaden sposób nie spełnia podstawowych norm etycznych, przede wszystkim dlatego, że po uzyskaniu odpowiedzi od oprawcy, temat zawsze zostaje przez Rzecznika zamknięty.
Do stowarzyszenia zwraca się wielu pokrzywdzonych przez Organy Państwa i w zdecydowanej większości przypadków powtarza się znana prawda o prokuratorach i sędziach, którzy mogą „wydrukować” każde orzeczenie, wcześniej nie uwzględniając zgłaszanych wniosków dowodowych, pomijając już zgromadzone dowody materialne czy wręcz fałszując je lub ukrywając. Takie czynności są dowodem, który ukazuje poziom poczucia bezkarności, jaki funkcjonuje wśród prokuratorów i sędziów, jeśli niszczą ludzi a potem przemieszczają się po tych samych ulicach. Nie pamiętają tylko, że prokuratorem czy sędzią się bywa a człowiekiem się jest lub nie.
Stowarzyszenie nie zna żadnej sprawy w której Rzecznik podjąłby autentyczne czynności wynikające z Ustawy a nie czynności jedynie pozorne. Regułą jest, że Rzecznik kieruje skargę do Organu który wydał orzeczenie, w oczekiwaniu na …. No właśnie, jakiej oczekuje odpowiedzi od organu na który skarży się pokrzywdzony???
Wszyscy pokrzywdzeni, w ten sposób określają podejście Rzecznika do ich życiowych spraw. Rzecznik podejmuje czynności, tylko w związku z szerokim rezonansem społecznym, jaki wywołują przekazy medialne. Członkowie Stowarzyszenia nie roszczą sobie prawa do wypowiadania się w imieniu społeczeństwa, jednak uważamy, że społeczeństwo nie boi się bandytów na ulicy, tylko sędziów, którzy w poczuciu totalnej bezkarności - jako de facto I władza - mogą zrobić wszystko. Mogą wydać dowolny uznaniowy wyrok, pozbawiony wszelkich obiektywnych kryteriów, wbrew podstawom prawnym, faktycznym, logicznym i zasadom obiektywizmu, wbrew wszelkim prawom zapisanym w Kodeksach, Ustawach i Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
I co im kto zrobi? Motto stowarzyszenia, to „Nigdy się nie poddamy”, będziemy do końca życia walczyć z totalną nieuczciwością, brakiem podstawowych zasad etycznych wśród prokuratorów i sędziów, lekceważeniem praw człowieka i naruszaniem godności osobistej przez Organy Państwa Polskiego, którego funkcjonariusze publiczni swoimi działaniami naruszają wszelkie prawa przynależne człowiekowi, z naruszaniem art. 40 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, włącznie. Prawda wreszcie się przebije, ale dla wielu z nas, z racji wieku, będzie już za późno by jej doczekać. I to wy, decydenci, będziecie za to odpowiedzialni.
Stowarzyszenie wzywa adresatów Listu do podjęcia czynności w zakresie swoich kompetencji i z czysto ludzkich pobudek.
Brak działań ze strony adresatów listu, stowarzyszenie uzna za milczącą zgodę na upodlenie społeczeństwa ze strony prokuratorów i sędziów.
Stowarzyszenie „Pokrzywdzeni przez Wymiar (nie) Sprawiedliwości”
Andrzej Krasuski - Prezes
Tadeusz Toczyski - zastępca Prezesa